ministranci-zyrardow-wp - Św. Dominik Savio
   
LSO Żyrardów
  Strona główna
  Porządek naborzeństw
  Proponujemy Ci
  Księga gości
  Insygnia biskupia
  Coś dla ducha
  Św. Dominik Savio
  Filmiki i piosenki religijne

Liturgiczna Służba Ołtarza Rzymskokat. Parafii pw. Wniebowstąpienia Pańskiego w Żyrardowie

Dominik Savio został ochrzczony w dniu narodzin. Jego rodzicami byli: Karol Savio - rzemieślnik i Brygida Gajato - wiejska krawcowa. Niebawem ojciec wraz z rodziną przeniósł się do wioski Murialdo. Dominik uczęszczał do szkółki prowadzonej przez miejscowego proboszcza, a potem do szkoły w Castelnuovo d`Asti. Już w wieku 5 lat służył do Mszy Świętej. Znaczna odległość do kościoła oraz trudne warunki pogodowe nie przeszkadzały mu w posłudze oraz modlitwie. Zapytany czy nie boi się chodzić sam tak daleko, odpowiedział: "Nie jestem sam. Jest ze mną Najświętsza Maria Panna i mój Anioł Stróż." Dnia 8 kwietnia 1849 r. w Wielkanoc przyjął pierwszą Komunię Świętą. Ze strony księdza proboszcza był to akt odwagi, gdyż w owych czasach panowało przekonanie, że do sakramentów pokuty i ołtarza należy dopuszczać w wieku znacznie późniejszym.

Z okazji pierwszej komunii Dominik Savio napisał w książce do nabożeństwa następujące postanowienia:

  1. "Będę często spowiadał się i komunikował, ilekroć mi na to zezwoli mój spowiednik.
  2. Będę święcił dzień święty.
  3. Moimi przyjaciółmi będą Jezus i Maryja.
  4. Raczej umrę niż zgrzeszę."

Dominik Savio pewnego dnia po generalnej spowiedzi i po Komunii Świętej napisał akt ofiarowania się Matce Bożej Niepokalanej i złożył go na jej ołtarzu: "Maryjo, ofiaruję Ci swoje serce. Spraw, aby zawsze było twoim. Jezu i Maryjo bądźcie zawsze moimi przyjaciółmi. Błagam Was, abym raczej umarł, niż bym miał przez nieszczęście popełnić choć jeden grzech."

W wieku 12 lat został przyjęty przez św. Jana Bosko do oratorium na Valdocco. W 1856 r. wraz z kilkoma przyjaciółmi założył Towarzystwo Niepokalanej, grupę chłopców zaangażowanych w młodzieńczy apostolat dobrego przykładu. Dominik był znany w Oratorium jako osoba gorliwie praktykująca i niezaniedbująca okazji do modlitwy. Otrzymał dar kontemplacji, ekstazy i inne nadprzyrodzone dary.

 

Późną jesienią 1856 roku, Dominik Savio zaczął chorować. Jan Bosko wezwał lekarza, który stwierdził bardzo zaawansowaną chorobę płuc. Kiedy Dominik żegnał Jana Bosko i kolegów, ze łzami w oczach powiedział: "Ja już tu nie wrócę?" - tak też się stało. Męczył się jeszcze kilka miesięcy. 9 marca 1857 roku, zaopatrzony Sakramentami Świętymi, kiedy ojciec czytał mu modlitwy o dobrą śmierć, chłopiec zawołał: "Do widzenia, ojcze! Do widzenia! O, jakie piękne rzeczy widzę!", Po czym zmarł.

   

=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=